Plakat
Bł. Ghebre Michał (1788-1855)
(wspomnienie 30 sierpnia)

Urodził się około 1788 r. w Nefsié w regionie Goggiam w Etiopii. W dzieciństwie stracił lewe oko. Odznaczał się błyskotliwą inteligencją. Uczył się w szkołach parafialnych i klasztornych. Podjął życie monastyczne w klasztorze Mertulé-Mariam. W poszukiwaniu prawdy wiary odwiedzał różne klasztory i w końcu zatrzymał się w stołecznym Gondar, gdzie uczył języka ojczystego oraz wschodniego prawa zakonnego i zasad układania kalendarza.

W latach 1838-1840 odwiedzał dalsze klasztory. Na początku 1841 r. udał się do Kairu w delegacji Kościoła koptyjskiego kierowanej przez Justyna de Jacobis, która miała wyjednać u tamtejszego patriarchy prawosławnego wyznaczenie przywódcy Kościoła w Etiopii, gdyż stanowisko to było nie obsadzone od ponad dziesięciu lat. Potem odwiedzał jeszcze Włochy i Palestynę. Następstwem tych podróży było jego przyłączenie się do Kościoła katolickiego. Jego wyznanie wiary przyjął Prefekt Apostolski – Justyn de Jacobis.

Od tej pory stał się gorliwym obrońcą wiary katolickiej. Przetłumaczył na język gheez katechizm i różne podręczniki teologii dogmatycznej i moralnej. W Guala, a następnie w Alitiena przygotowywał kandydatów do kapłaństwa. Jego ożywiona działalność przyczyniła się do przejścia na katolicyzm księcia Atié Yohannesa oraz licznych mieszkańców Etiopii. To jednak ściągnęło na niego prześladowania patriarchy monofizyckiego Salama. Wraz z kilkoma księżmi i klerykami został uwięziony w Adua. Interwencja władz świeckich sprawiła, że wkrótce zostali uwolnieni. Wtedy, 1 stycznia 1851 r., biskup Justyn de Jacobis udzielił mu święceń kapłańskich.

Nowe prześladowania katolików rozpoczęły się po zawartym przez księcia Kassà i patriarchy Salama porozumieniu zmierzającym do zaprowadzenia w całej Abisynii jedności politycznej i religijnej. Ghébré Michała i innych katolików aresztowano 15 lipca 1854 r. Poddawano ich upokarzającym przesłuchaniom i torturom. Po roku, innych uwięzionych zwolniono, a Ghébré Michała postawiono przed sądem i skazano na śmierć. Dla zatwierdzenia wyroku prowadzono go pod eskortą żołnierzy w uciążliwej pieszej wędrówce do księcia regionu Scioa. Tam jeszcze raz potwierdzono wyrok śmierci. W oczekiwanie na wykonanie wyroku zamknięto go w więzieniu, gdzie osłabiony wcześniejszymi torturami i chorobą zmarł w drodze 13 lipca 1855 r.

W uznaniu jego niezwykłej wierności wierze katolickiej papież Pius XI zaliczył go 3 października 1926 r. do grona błogosławionych. Jego liturgiczne wspomnienie obchodzi się 30 sierpnia.

Przesłanie

Prawie całe życie Ghébré Michała było naznaczone wytrwałym poszukiwaniem prawdziwej wiary. Skłaniała go do tego świadomość wielkich różnic w chrześcijańskich wyznaniach na terenie Abisynii. Owocem owych poszukiwań było przyjęcie katolicyzmu. Justyn de Jacobis, który go dobrze znał, określał go jako wybitną osobistość odznaczającą się błyskotliwą inteligencją, prostotą i stałością przekonań. 

Ponadto pisał o nim: Po odkryciu prawdy katolickiej wiary przylgnął do niej całym sercem i umysłem i poświęcił jej całą późniejszą działalność. Jego życie przeniknięte było duchem modlitwy i gotowością nauczania innych. Byłem przekonany, że nikt inny nie był tak godny kapłaństwa jak on. Z radością udzieliłem mu święceń.

W biografii Ghébré Michała zamieszczonej w liturgii jego wspomnienia, Justyn de Jacobis pisał: Po raz ostatni rozmawiałem z nim 15 lipca 1854 r. W tym dniu aresztowano nas obu i umieszczono w różnych więzieniach. Przed rozdzieleniem nas mogliśmy przez chwilę rozmawiać. W więzieniu Ghébré Michał okazał się nieugiętym wyznawcą Chrystusa, chociaż poddawano go okrutnym torturom. Po pięciu miesiącach postawiono go przed sądem. Wobec trybunału i licznie zgromadzonego ludu mężnie wyznał wiarę. Chociaż odparł wszystkie stawiane mu zarzuty, został skazany na śmierć. Jeszcze w sądzie na polecenie księcia Cassa, który kierował procesem, dwaj żołnierze bili go i maltretowali. On jednak pełnym głosem i w zrozumiałych dla wszystkich słowach wyznawał wiarę św. Leona Wielkiego i soboru chalcedońskiego o dwóch naturach w Chrystusie. Kiedy wszyscy byli przekonani, że już nie żyje, on wstał o własnych siłach. Na jego twarzy nie było widać żadnych śladów kaźni. Jedynie w oczach widać był niezwykły blask.

Po dwóch dniach spędzonych w więzieniu wysłano go w kajdanach pod strażą wojskową w długą, trwającą dwa miesiące, podróż do księcia regionu Scioa. Na miejscu postawiono go ponownie przed sądem, któremu przewodzili tamtejszy książę i monofizycki patriarcha Salama. Podobnie jak w poprzednim procesie wydano wyrok śmierci. Gdy prowadzono go na miejsce straceń, zgromadzony lud domagał się ułaskawienia. Książę przychylił się do nalegań ludu i odesłał skazanego do więzienia. Tortury, jakie przeszedł oraz dyzenteria, na którą zapadł w czasie podróży sprawiły, że bardzo cierpiał. Żołnierze pełniący straż z podziwem patrzyli na jego spokój, z jakim znosił cierpienia. Nazywali go nawet nie jego własnym imieniem, lecz Chedus Ghiergis, czyli święty Jerzy. Ten bardzo popularny w Etiopii święty, według przekazów, miał być poddawany siedmiokrotnie strasznym torturom za wiarę. Gdy wydawało się, że zmarł, za każdym razem wracał do życia. Żołnierze byli przekonani, że sam Bóg potwierdził ich opinię, bo zabrał do siebie Ghébré Michała w dniu 13 lipca, który to dzień w kalendarzu etiopskim jest poświęcony czci wspomnianego świętego Jerzego.

© „Dziedzictwo – Święci i Błogosławieni Rodziny Wincentyńskiej” Alberto Vernaschi CM, Tłumaczenie z języka włoskiego Ks. Władysław Bomba CM, Wydanie III (uzupełnione) – WITKM Kraków 2014 r.