You are currently viewing Typowy poniedziałek w DA, godzina 21:07

Typowy poniedziałek w DA, godzina 21:07

Cisza. Wiernych w kościele otula milczenie. Przy ołtarzu ksiądz puryfikuje kielich, szepcząc przy tym słowa: Panie daj nam czystym sercem przyjąć to, co spożyliśmy ustami i dar otrzymany w doczesności niech się stanie dla nas lekarstwem na życie wieczne.
W tym czasie schola ustawia się i przygotowuje do pieśni na uwielbienie. Śpiewają w czterogłosie. Słuchasz i włączasz się do znanej ci pieśni: Uwielbiam cię Abba, dziękuję ci Jezu, miłuję cię Duchu Święty… Po tym muzycznym obłoku ksiądz inicjuje modlitwę po Komunii. Dotyka cię trafność słów do twej codzienności. Następnie ogłoszenia studenckie. Lektor zaprasza na spotkanie… lektorów. W tym czasie schola wyświetla na ekranie zdanie: dołącz do scholii! Szczegóły po mszy świętej w naszym kąciku. Po ogłoszeniach, ksiądz udziela błogosławieństwa. Idźcie w pokoju Chrystusa! Obserwujesz, jak kilkunastu lektorów przyklęka i udaje się do zakrystii. Przysłuchujesz się, jak schola rozpoczyna pieśń na rozesłanie: Oto są Baranki młode. Oto ci, co zawołali: Alleluja! Modlisz się tymi słowami, modlisz się, kiedy wkracza cisza. I wiesz, że to początek tego, co cię może jeszcze spotkać tego wieczoru na Duszpasterstwie Akademickim „Na Miasteczku” w Krakowie.

Mural i Ratzinger

Zgodnie z instrukcją studentów, będąc w kościele udajesz się w prawo. Przechodzisz przez kaplicę pojednania. Idziesz na wprost drzwiami ku placykowi i wejściu do budynku DA. Ilekroć idziesz ulicą Lea w drodze na uczelnie, do pracy, do domu – zachwyca się mural, jaki pojawił się w sierpniu tego roku na elewacji zielonego centrum „Miasteczka”. Przyglądasz się wtenczas uważnie efektowi ciężkiej pracy studentów. Wykonali piękne arcydzieło, które od niemal roku stanowi jeden z symboli naszej dzielnicy. Nie mniej, wchodzisz do środka. Po lewej stronie widzisz tablice z ogłoszeniami bieżących wydarzeń. Jak tego dużo! Ile tu się dzieje! Z resztą, postanawiasz to sprawdzić. I tak po prawej stronie dobiegają się gwarne głosy śmiechu, ale i minuty skupienia. Otwierasz drzwi. A tam w bibliotece – kapitalnej przestrzeni do rozmów i spotkań, widzisz ponad dwudziestu studentów, którzy przysłuchują się jak jeden z nich referuje kolejny rozdział trudnej książki „Duch liturgii”. Joseph Ratzinger pisał piórem precyzyjnym i logicznym. Lektura jego dzieł, a tym bardziej referencja to ćwiczenie dla umysłu i ducha. Dowiadujesz się, że to już drugi rok, kiedy studenci – lektorzy zgłębiają tę książkę. Na stole, oprócz ciastek i kanapek, zauważasz wielki gar z chochlą. Czy to zupa? Nie to ogromna herbata – charakterystyczny i nieodłączny element co poniedziałkowych spotkań wspólnoty lektorów DA.

Scholowicze

Wychodzisz z biblioteki, otwierasz kolejne drzwi. Kilkunastu studentów – stoi w kółku i modli się dziesiątką różańca. Następnie śpiewają pieśń i to jak śpiewają! Rozpoznajesz ich od razu to scholowicze! Po wspólnej modlitwie, przysłuchujesz się ich opowieściom, przy herbacie. Każdego dnia spotykają się godzinę przed „dwudziestką”, żeby przygotować pieśni na mszę. Biorą pod uwagę okres liturgiczny, czytania, okoliczności dnia. Pewnie dlatego, każda msza święta, w której jest schola (6 razy w tygodniu o 20:00) to poemat dla duszy. Rozglądasz się po sali. Widzisz kilkadziesiąt fotografii młodych, radosnych ludzi. To obecni, jak i byli członkowie scholii, którzy angażują się w muzykę liturgiczną w różnych okolicznościach życia Kościoła. Dowiadujesz się, że w parafii NMP z Lourdes organizują m.in. Wielkie Kolędowanie, czy uwielbienie „Gaudete”.

Próba

Po opuszczeniu sali scholii, udajesz się na dół do kaplicy DA. Słyszysz, że coś tam trwa. Otwierasz drzwi, widzisz kilku studentów, którzy przygotowują uwielbienie. Najpierw modlą się do Ducha Świętego, rozważają Boże Słowo. Następnie szukają pieśni, które mogą dobrze oddać to, co Bóg chce przekazać. Nazywają się „Nazaret”, a ich wspólnota spotyka się we wtorki na uwielbieniu o godzinie 21:00. Po nim mają integrację z kisielem. W czwartki z kolei spotykają się w grupach na spotkaniu formacyjnym. Ci, których spotykasz tego wieczora w kaplicy DA to członkowie sekcji muzycznej, którzy przygotowują wtorkowe uwielbienie. Każde takie wydarzenie oprócz odpoczynku dla ducha ma swoje stałe elementy dekoracyjne, do których należą… dywan i poduszki.

Aktorzy

Wychodzisz z kaplicy. W drodze na piętro widzisz piękne, nowe tablice, które przedstawiają na fotografiach tłumy studentów na: rajdach, domówkach i kolacjach. Ciekawi cię i cieszy, że DA znajduje tak różne formy dotarcia do współczesnego młodego pokolenia. Kiedy zbliżasz się do sali chóru, słyszysz jakąś kłótnię? Ona i on. Długie frazy, dźwięczne słowa, pauzy? Czy to naprawdę kłótnia? Ktoś mówi: stop! Jeszcze raz. Otwierasz drzwi. Widzisz kilkunastu młodych ludzi. Niektórzy mają podobne stroje. Wielu trzyma w ręku kartki. A jeden, trochę starszy pokazuje, jak powinna wyglądać ta scena. Scena! Tak, bo to próba wspólnoty teatru. Siadasz na boku. Przyglądasz się próbie najnowszego spektaklu komedii „Morderstwo na plebanii”. Cichym głosem, jeden z aktorów opowiada ci o ich działalności. Spotykają się co tydzień. Ksiądz Konrad przygotowuje dla nich ćwiczenia wystąpień publicznych, dykcji, uczy ich tego, o co proszą. Poza tym przygotowują spektakle. Pod każdym kątem: gry, dźwięku, świateł, strojów… To ich kolejny spektakl. Bilety rozeszły się w okamgnieniu.

Miejsca Maryi

Gdy opuszczasz salę teatru, raduje cię fakt, że młodzi ludzie, mogą przez artystyczne formy poznawać Pana Boga, że DA to miejsce rozwoju ich talentów. Kierujesz się schodami na samą górę do kawiarenki. Ciekawe, co tam się dzisiaj odbywa? Wchodzisz przez kuchnię. Widzisz zadbane pomieszczenie pełne przydatnych elementów do zapewnienie ludziom poczucia bezpieczeństwa i wspólnoty. Naczynia, kuchenka, zmywarka, pełna lodówka, herbata, kawa, mikrofala. Po cichu uchylasz drzwi do głównej sali. Zauważasz prawie trzydziestkę dziewcząt – studentek. Słuchają z uwagą świadectwa zaproszonego gościa – kobiety, mamy i żony. Zadają mądre pytania, czerpią z doświadczenia kilkunastu lat małżeństwa i macierzyństwa. Dzielą się swoimi obawami i nadziejami. Dowiadujesz się, że jesteś na spotkaniu grupy dla kobiet z DA „Miejsca Maryi”. Spotykają się raz w miesiącu. Pierwsza część to zaproszenie gościa – kobiety, która dzieli się inspirującą historią swojego życia. To także okazja do zadania pytań, które może ciężko zadać swojej mamie? Następnie studentki w małych grupach uczą się uważnego słuchania i mówią o tym, co było dla nich ważne. Ta wspólnota to niejako żeńska odpowiedź na „Jaskinię Józefa”, czyli grupę męską, która w analogiczny sposób działa w DA od roku.

Synergia

Kiedy wychodzisz z kawiarenki, zdumiewasz się po raz kolejny tego wieczoru. Nowe pomieszczenie – nowa możliwość do rozwoju wiary i osobowości. Różne sposoby dotarcia do młodego człowieka. I tak, słyszałeś wcześniej o „Projekcie a Paulo”. W końcu to oni zorganizowali wspaniały „Festyn dla Seniora”. Pamiętasz, że studenci odwiedzają domy starszych z dzielnicy, robią im zakupy, prowadzą do lekarza, remontują domy, budują relację. To wspaniały przykład synergii w Kościele. Młodzi dają czas, starsi dają mądrość. Tak więc, słyszałeś o tej wspólnocie, nawet myślałeś, czy by nie podesłać im zgłoszenia starszej sąsiadki z klatki obok. Jednak, nie wiedziałeś, że DA to także inne wspólnoty, które działają w tak różnorodny sposób.

Oaza, oaza, oaza, oaza

Przechodząc przez salę chóru natrafiasz na salę krucjatek. W niej to widzisz kilka osób. Siedzą, a na środku stołu jest świeczka. Rozważają Słowo Boże, mówią coś o: Namiocie spotkania, nowym człowieku, krucjacie… To jedna z grupek „Oazy”. Słuchasz ich opowieści o tym ile im daje „Ruch Światło – Życie”. Wspólnota to dla nich nie wybór, a oczywistość. We wspólnocie chcą wzrastać, wspólnotę uczą się budować. A ich ulubiony święty, chociaż niekanonizowany, to sł. Boży ks. Franciszek Blachnicki. Niesamowite jest dla ciebie to, że ci młodzi odkrywają obecność Pana Boga, tu i teraz, w swoim życiu. Żegnasz się z nimi, chociaż miałeś jeszcze wiele pytań o tę wspólnotę. No nic, może kiedyś ich jeszcze spotkasz. Wychodzisz z sali krucjatek, wchodzisz do sali parafialnej. Znowu młodzi ludzie, znowu zapalona świeczka. Znowu dużo świadectwa i Pana Boga. Kolejna grupa oazowa. Wychodzisz z sali, schodzisz schodami niżej do biblioteki parafialnej – a tam kolejna grupa oazowa. Otwierasz drzwi pomieszczenia do spowiadania słabo słyszących, a tam… kolejna grupa oazowa.

Jesteśmy obdarowani

I kiedy mijasz kaplicę w podziemiach – tam  dzisiaj modli się neokatechumenat, kiedy wychodzisz z kościoła, kiedy mijasz czarną bramę i widzisz ogłoszenie o kolejnym kursie alpha dla studentów, który rozpocznie się niebawem i który zgromadzi znowu kilkadziesiąt młodych, chcących zupełnie od nowa spojrzeć na katolicyzm, masz w sobie następującą refleksję.

Jeżeli ktoś uważa, że dzisiaj nie ma młodych ludzi w Kościele, zapraszam do budynku Duszpasterstwa Akademickiego „Na Miasteczku”  w poniedziałki o godzinie 21:07.

Nb., to samo dzieje się we wtorki, środy, czwartki i piątki. A w niedzielę cały kościół młodych ludzi o 20:00. Mamy za co Panu Bogu dziękować i co doceniać!

 Wojciech Kaczmarek CM