Category Charyzmat Wincentyński

Dla nas jest on święty – o ks. Szczepaniku

Ukazał się krótki film o misjonarzu ks. Stanisławie Szczepaniku CM  który w sierpniu 2019 r. w Portoryko tragicznie zginął. Gdy jechał rowerem na poranną Mszę św. został zaatakowany i pobity. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia. Wyniki sekcji zwłok wykazały, że został zamordowany. 

Ks. Stanisław urodził się 4 lutego 1956 r. w Smarżowej (diec. tarnowska). W 1981 r. został przyjęty do Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Ślubu święte złożył 8 grudnia 1983 r. Święcenia kapłańskie otrzymał dnia 25 maja 1985 r. w kościele seminaryjnym na Stradomiu w Krakowie z rąk ks. bpa Kazimierza Górnego, biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej. Po roku pracy duszpasterskiej w Polsce (Witoszyn, Grodków), w 1986 r. wyjechał na misje do Zairu (obecnie Kongo), gdzie pracował do 2000 r. W latach 2000-2004 podejmował pracę misyjną na Haiti, w latach 2004-2008 na Dominikanie. W latach 2008-2011 pełnił funkcję Dyrektora Sióstr Miłosierdzia w Portoryko. Przez kolejne dwa lata pracował w Polsce: 2011-2012 w duszpasterstwie parafialnym w parafii pw. Świętej Rodziny w Tarnowie; 2012-2103 pełnił posługę Ojca duchownego w seminarium misjonarskim w Krakowie na Stradomiu. W roku 2013 ponownie podjął pracę misyjną na Dominikanie, a następnie w Portoryko. Ludzie wspominają go jako oddanego ludziom kapłana, niestrudzonego spowiednika i kierownika duchowego. Był też wielkim promotorem kultu Bożego Miłosierdzia.

Wincentyńskie Spotkanie Młodych

W dniach 12 – 14 października br. w parafii Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Pabianicach odbyło się Wincentyńskie Spotkanie Młodych pod hasłem „ O Stworzycielu Duchu Przyjdź”. Mszy Świętej rozpoczynającej wydarzenie przewodniczył J.E. ks. Biskup Paweł Socha, jego obecność uświadomiła uczestnikom, że los młodzieży nie jest Kościołowi obojętny. Zwieńczeniem spotkania pełnego atrakcji takich jak koncert kleryckiego zespołu Lazaryści oraz wycieczki do Łodzi, było „wypłynięcie na głębie” czyli pójście do hospicjum i szpitala. Wyjeżdżając z Pabianic, można było usłyszeć powtarzające się pytanie: „Gdzie odbędzie się kolejne Wincentyńskie Spotkanie Młodych?”

Br. Cieplak Stanisław (1896—1976)

Br. Cieplak Stanisław (1896—1976), brat, misjonarz w Chinach, ogrodnik w Erie Pa w Ameryce Północnej.

Urodził się 27 I 1896 r.. Do Zgromadzenia wstąpił w Krakowie na Stradomiu 18 IV 1922 r., śluby złożył 27 XI 1924 r. Następnie przez lat 10 przebywał w domu stradomskim i zajmował się pracą w ogrodzie a także spełniał wiele innych posług, związanych z życiem dużej wspólnoty w centrali prowincji.

W dniu 19 IV 1932 r. wraz z czterema innymi misjonarzami (Paweł Kurtyka, Józef Grzeliński, Wilhelm Ciemała, brat Władysław Prync) wyjechał na placówkę misyjną do Wenchow w południowych Chinach, w prowincji Tchékiang. Przez 14 lat pobytu w Chinach pracował na jednej dużej placówce (Wenchow), która była ,,gniazdem” dla dziesięciu misjonarzy i dwóch braci, nauczających “w drodze” po rozległym terenie wikariatu apostolskiego. Brat Cieplak zajmował się zaopatrzeniem domu, utrzymaniem małego gospodarstwa i ogrodu; pracował także w kościele i zakrystii.

Po wydaleniu misjonarzy europejskich z Chin w 1946 r., wyjechał wraz z grupa księży do Stanów Zjednoczonych (USA). Pracował w gospodarstwie i w ogrodzie-parku w Kolegium św. Jana Kantego w Erie Pa. Marzył o powrocie do Polski, jednak myśl, że nie ma na miejscu brata, który przejąłby jego obowiązki skłoniła go do pozostania tam do śmierci.

Brata Cieplaka charakteryzowały: rzetelność w pracy, ofiarność, zdrowa pobożność, skromność, prostota, umiłowanie powołania i Zgromadzenia, dobry serdeczny kontakt z konfratrami i ludźmi świeckimi. Zmarł w Erie Pa 13 VIII 1976; pogrzebano go na miejscowym cmentarzu.

M. Chorzępa, Śp. Brat Stanisław Cieplak. Teczka personalna, AMS.

Odpust ku czci Nawrócenia św. Pawła

Dnia 25 stycznia 2018 r. – w momencie oficjalnego zakończenia obchodów 400. Rocznicy charyzmatu wincentyńskiego – z sercem przepełnionym radością, możemy powtórzyć powyższe słowa św. Pawła z początku Listu do Efezjan: “Niebo napełniło nas wszelkim błogosławieństwem” każdego z nas osobiście, każdą poszczególną gałąź Rodziny Wincentyńskiej i całą Rodzinę Wincentyńską. Niech to doświadczenie pozostanie dla nas źródłem pogłębiania, rozwijania i rozpowszechniania charyzmatu wincentyńskiego, aby wydawać coraz więcej nowych owoców – Pisze Ojciec Generał.

Msza odpustowym ku czci Nawrócenia św. Pawła, która zakończyła Jubileusz 400-lecia wincentyńskiego charyzmatu w Polskiej Prowincji odbyła się w kościele Księży Misjonarzy pod wezwaniem Nawrócenia św. Pawła apostoła w Krakowie. Mszę Świętą na zakończenie Jubileuszu, przewodniczył arcybiskup metropolita krakowski Marek Jędraszewski, a towarzyszł mu chór Sióstr Miłosierdzia. W koncelebrze uczestniczył ks. Wizytator Polskiej Prowincji Kryspin Banko CM oraz ks. Wizytator z Prowincji Nowej Anglii Marek Sadowski CM oraz licznie przybyli księża, siostry, klerycy oraz wierni z parafii misjonarskich.

Na zakończenie listu Ojciec Generał pisze: “W naszym sercu niesiemy głębokie pragnienie przekazania następnym pokoleniom charyzmatu i duchowości, które otrzymaliśmy. Nieustannie przedstawiamy Bogu naszą modlitwę o nowe powołania, a jednocześnie liczne wysiłki i inicjatywy. Początek piątego wieku charyzmatu wincentyńskiego jest dla nas okazją, by zintensyfikować nasze wysiłki na rzecz kultury powołań. To łączy się bardzo harmonijnie z tegorocznym tematem Synodu biskupów, który odbędzie się w październiku w Rzymie: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

Cudowny Medalik – objawienie i jego przesłanie

“Wierzymy, że — zgodnie z obietnicą Niepokalanej — nasze włączenie się w Jej modlitwę za świat przyczyni się do duchowego rozwoju i wzrostu Kościoła, a nam wyjedna obfite błogosławieństwo”.

Cudowny Medalik stanowi pokłosie objawień Najświętszej Panny, jakie miały miejsce w lipcu, listopadzie i grudniu 1830 roku w kaplicy Sióstr Miłosierdzia przy rue du Bac w Paryżu. Matka Boża objawiła się wówczas nowicjuszce zgromadzenia, siostrze Katarzynie Labouré (1806-1876), powierzając jej m.in. misję wybicia medalika. Pierwsze medaliki ukazały się w czerwcu 1832 roku i w krótkim czasie stały się narzędziem szczególnego Bożego działania, wielu uzdrowień i nawróceń – stąd zaczęto je nazywać cudownymi. Objawienie, zwłaszcza umieszczona na awersie inwokacja: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”, przyczyniło się bezpośrednio do ogłoszenia w 1854 roku przez Papieża Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Panny.

Objawienia na rue du Bac
Trzykrotne zjawienie się Najświętszej Panny w 1830 roku nastąpiło po długiej przerwie w objawieniach maryjnych, trwającej ok. 150 lat, i zapoczątkowało ich nową serię. Według słów siostry Katarzyny, objawienie w kaplicy Sióstr Miłosierdzia stanowi źródło dla kolejnych objawień, które w swej treści, zwłaszcza Lourdes i Fatima, nawiązują wprost do tego pierwszego. Żadne objawienie maryjne nie wniosło do życia Kościoła treści porównywalnych z przesłaniem Cudownego Medalika. Kolejne zjawienia się Najświętszej Panny są, wedle słów siostry Katarzyny, dopełnieniem objawienia w kaplicy przy rue du Bac.

Pierwsze zjawienie się Niepokalanej miało miejsce w nocy z 18 na 19 lipca 1830 roku. Najświętsza Panna wybrała na początek objawień uroczystość św. Wincentego a Paulo, założyciela Sióstr Miłosierdzia oraz Księży Misjonarzy, która wówczas przypadała w lipcu (obecnie 27 września). Podczas tego nocnego spotkania powiedziała siostrze Katarzynie, że chce powierzyć jej pewną misję. Zapowiedziała też trudności, z jakimi będzie musiała się zmierzyć w życiu, ale jednocześnie pokazała sposób ich rozwiązania. Wskazując ręką na tabernakulum, zachęciła ją, aby w chwilach trudnych przychodziła do stóp ołtarza. Zapewniła ją, że w obecności Jej Syna znajdzie rozwiązanie każdego problemu.

Drugie zjawienie się Niepokalanej nastąpiło 27 listopada (trzecie, grudniowe, było powtórzeniem listopadowego) i to podczas niego doszło do objawienia medalika. W trakcie wieczornej modlitwy w tej samej kaplicy przy rue du Bac siostra Katarzyna ujrzała Niepokalaną stojącą na białej półkuli, ubraną w białą suknię i biały welon opadający z obu stron do Jej stóp (błękitnosrebrzysty płaszcz dodał spowiednik). Biel symbolizowała Niepokalane Poczęcie Maryi. W dłoniach, na wysokości piersi, trzymała zaś złoty glob z małym krzyżem na jego szczycie, symbolizujący odkupioną ludzkość. Maryja miała wzrok skierowany ku górze, a unosząc nieco kulę ziemską, trwała na modlitwie do Syna. Katarzyna usłyszała głos mówiący jej: „Kula, którą widzisz, wyobraża świat cały […] i każdego człowieka z osobna”. Dostrzegła nawet na kuli ziemskiej kontury Francji, własnej ojczyzny. W trakcie objawienia na palcach Maryi pojawiły się pierścienie, z których zaczęły wychodzić promienie światła (symbol Bożych łask), opromieniając trzymany w dłoniach glob. Maryja wyjaśniła siostrze Katarzynie, że promienie światła „symbolizują łaski, jakie za moim pośrednictwem spływają na osoby, które mnie o nie proszą”.

Wizja Niepokalanej z globem w dłoniach stanowi serce wszystkich trzech objawień i ich podstawowe przesłanie: Maryja, Boża Rodzicielka i Niepokalanie Poczęta, wstawia się w niej u Syna za ludzkością i wyprasza dla niej łaski. Łaski te są łaskami wysłużonymi przez Syna, w których rozdawnictwie uczestniczy Jego Matka. Objawienie podkreśla to wyraźnie w symbolice pierścieni (skarbiec Bożych łask) na palcach Maryi. Nie jest Ona źródłem owych łask, ponieważ nie wypływają one bezpośrednio z Jej rąk.

Wstawiennicza modlitwa Niepokalanej za świat, zwłaszcza za grzeszników, jest tym, co szczególnie leżało na sercu św. Wincentemu a Paulo, czyli troską o zbawienie dusz. W odpowiedzi na wezwanie Najświętszej Panny i w duchu zgromadzenia siostra Katarzyna otaczała szczególną troską, poprzez posługiwanie i modlitwę, tych, którzy odwrócili się od Boga. W ten sposób włączyła się we wstawienniczą modlitwę Maryi za świat.

Wizja z globem w dłoniach przeszła następnie w obraz awersu i rewersu medalika. Cała wizja i jej przesłanie zostały przełożone na język kultu i przekazane w formie medalika ku pouczeniu i zbudowaniu ludu Bożego. Przesłanie wizji Maryi z globem ziemskim w dłoniach zawiera się obecnie na jego obydwu stronach. Siostra Katarzyna usłyszała wówczas polecenie wybicia medalika według ujrzanego wzoru, jak również zapewnienie o szczególnych łaskach dla tych, którzy będą go nosili z wiarą i odmawiali inwokację.

“Pierwsze medaliki ukazały się w czerwcu 1832 roku i w krótkim czasie stały się narzędziem szczególnego Bożego działania, wielu uzdrowień i nawróceń − stąd zaczęto je nazywać cudownymi “.

Awers i rewers pierwszego Cudownego Medalika – wybitego 30.06.1832 r. przez Adriana Vachette’a w liczbie 1500 szt.

Symbolika Cudownego Medalika
AWERS. Przedstawia Najświętszą Pannę jako Niepokalanie Poczętą, czyli wolną od wszelkiej zmazy grzechu. Kula ziemska, trzymana przez Maryję w dłoniach, znikła. Pojawiła się natomiast pod Jej stopami, lecz w innej postaci, tj. koloru brunatnego i z wężem, któremu Maryja miażdży głowę. Niepokalana została teraz przedstawiona jako uczestnicząca w naszych zmaganiach ze złem i wspomagająca nas w drodze do pełnego zjednoczenia ze swym Synem (obraz łask w promieniach światła). Awers medalika wiąże temat obdarowywania łaskami z tematem zwycięstwa nad złem w graficznym zestawieniu obu motywów: wąż na powierzchni ziemi i kierujące się w jej stronę promienie. Zwycięstwo nad złem dokonuje się dzięki Bożej łasce, w której wypraszaniu i rozdawnictwie Niepokalana pełni szczególną rolę.

Tę rolę wyraża inwokacja: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Maryja wstawia się bezustannie za nami u Syna. Rozbudowana wersja inwokacji („…i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają” itd.) nie została objawiona przez Maryję. Jej autorem jest św. Maksymilian Kolbe. Podobnie nie pochodzi z objawienia zawołanie „O Królowo bez grzechu poczęta…”. Medaliki z takim zawołaniem w jęz. łacińskim („Regina…”) pojawiły się ostatnio w obiegu. Jeżeli dopuszczalne jest za o. Maksymilianem wydłużanie inwokacji jako modlitwy (lecz nie na medaliku), to niedopuszczalne jest wprowadzanie do niej zmian (np. „O Królowo…”). Owa modlitwa została objawiona przez samą Maryję i nie wolno jej zmieniać. Potrzeba niezwykłej zarozumiałości graniczącej wręcz z diabelską butą, aby rościć sobie prawo do poprawiania słów Niepokalanej. Należy zatem modlić się dokładnie takimi słowami, jakich nauczyła nas Maryja. Zmienianie inwokacji na „O Królowo…” jest niefortunne jeszcze z innej racji. Zawołanie „O Maryjo…” zawiera w sobie wszelkie wymiary Jej misji, jak Matka, Królowa, Orędowniczka, Pośredniczka itd. Wezwanie „O Królowo…” zawęża Jej misję do jednego wymiaru, co prowadzi do zredukowania i wypaczenia przesłania objawienia. W ogóle wszelkie zmiany na medaliku są niepożądane z racji duszpasterskich. Wprowadzają one wśród wiernych wątpliwości, niepokój, następnie zagubienie, a w konsekwencji prowadzą do osłabienia czy nawet zanegowania prawdy Bożej. Niech przykładem dla nas będzie św. Katarzyna Labouré, która żywo występowała przeciwko próbom zmian na medaliku.

REWERS. Na rewers medalika składają się trzy motywy: zranione Serca Jezusa i Maryi, ponad nimi litera „M” z małym krzyżem na podstawie oraz wieniec z dwunastu gwiazd.

Litera „M” ze splecionym z nią małym krzyżem na podstawie – to symboliczne przedstawienie Niepokalanej z wizji z globem ziemskim w dłoniach. Krzyż na podstawie, która jest szersza od jego ramion, wyobraża krzyż stojący na ziemi, czyli kulę ziemską, jaką we wspomnianej wizji Maryja trzyma w dłoniach. Gest trzymania w dłoniach globu wyobraża splecenie podstawy krzyża z literą „M”.

Poniżej tego symbolu znajdują się dwa zranione Serca, Jezusa i Jego Matki. Misja wstawiennicza Niepokalanej w wizji z globem w dłoniach została Jej powierzona przez Syna pod krzyżem. To tam w osobie wiernego ucznia, apostoła Jana, bierze Ona w swą macierzyńską opiekę całą ludzkość: „Oto syn Twój” (J 19,26). Umierający Jezus włącza nas w tę samą macierzyńską relację, jakiej doświadczył z Jej strony za swego ziemskiego życia i doświadcza obecnie w niebieskiej chwale. Ten fakt stanowi podstawę dla wstawienniczej misji Maryi: gest trzymania w dłoniach globu (ludzkości) i jego przedstawianie Synowi wyrasta z misji powierzenia Jej pod krzyżem odkupionej ludzkości.

Oba centralne motywy rewersu otacza wieniec z dwunastu gwiazd. W całej tradycji biblijnej gwiazda, szerzej motyw światła, symbolizuje Mesjasza („powstanie gwiazda z Jakuba”: Lb 24,17 oraz Ml 3,20; Mt 2,2; 2 P 1,19). W Apokalipsie 2,28 i 21,23 Jezus jest nazwany gwiazdą poranną, a w 22,16 lampą, która oświeca całą ludzkość. Sam Jezus stwierdza o sobie: „Ja jestem światłością świata” (J 8,12). Liczebnik dwanaście nawiązuje zaś do dwunastu pokoleń Izraela i następnie do dwunastu apostołów wyobrażających nowy lud Boży, Kościół.

W dwunastu gwiazdach mamy połączenie dwóch motywów: Chrystusa w obrazie gwiazdy i Kościoła w liczebniku dwanaście. Symbol będący fuzją motywu gwiazdy i liczebnika dwanaście podkreśla nierozdzielną jedność Chrystusa z Kościołem. Jak liczebnik dwanaście nie istnieje bez gwiazdy, czyli sam w sobie (czysta abstrakcja), tak Kościół nie może istnieć bez Chrystusa. Mamy tu głębokie przesłanie chrystologiczne.

W obrazie dwunastu gwiazd ważniejszy jest motyw gwiazdy niż liczebnik dwanaście, ponieważ ów liczebnik dochodzi do głosu dzięki motywowi gwiazdy. Dlatego dwanaście gwiazd wskazuje przede wszystkim na Chrystusa; dopiero w drugiej kolejności – na Kościół. Wieniec z dwunastu gwiazd na rewersie medalika należy zatem postrzegać jako jedną wielką światłość, Chrystusa, która oświeca całą ludzkość i która, tj. Chrystus, jaśnieje w swych członkach, czyli w ludzie Bożym.

Niepokój niektórych wiernych budzi liczba ramion gwiazd na medaliku. Sugerują oni, że gwiazda pięcioczy sześcioramienna jest znakiem masońskim. Z tego powodu uciekają oni w gwiazdę ośmioramienną. Otóż gwiazdy na Cudownym Medaliku były od chwili jego pierwszego wybicia pięcioramienne. W starożytności gwiazda pięcioramienna (pitagorejska) była uznawana podobnie jak okrąg za figurę doskonałą, ponieważ niemającą początku ani końca (rysuje się ją jednym pociągnięciem ręki). Pierwsi chrześcijanie przejęli ją i odnieśli do Chrystusa, Alfy i Omegi. Gwiazda pięcioramienna wskazywała też na pięć ran naszego Pana.

Niepokoje związane z gwiazdą pięcioramienną wynikają z niewiedzy oraz z lęków słabej wiary. Symbolom funkcjonującym w chrześcijaństwie (np. krzyż) nikt i nic nie jest w stanie nadać innej treści i sprawić, żeby szkodziły one wiernym, ponieważ moc nadaje im sam Bóg. A nikt nie jest potężniejszy od Niego. Zła moc może być związana z symbolami „pogańskimi”, lecz nie z chrześcijańskimi. Jeżeli masoneria zaczęła posługiwać się gwiazdą pięcioramienną, to nie możemy wyrzekać się chrześcijańskiej symboliki owej gwiazdy i z niej rezygnować, ale należy się jej jeszcze mocniej trzymać – tak jak czynimy to w przypadku krzyża. Inaczej będziemy bardziej bali się Złego, niż pokładali ufność w Bogu. Tym samym przyznamy, że Zły bardziej na nas oddziałuje od Boga. Widać to u ludzi, którzy obsesyjnie doszukują się wszędzie motywów wrogich Bogu. Przykładowo w znakach chrześcijańskich jak Cudowny Medalik dopatrują się motywów masońskich. Dzieje się tak, ponieważ szatan zawładnął ich umysłami. Podpowiada im rzekome motywy masońskie w symbolach chrześcijańskich, aby je odrzucili lub zmienili. Wie on bowiem, że wypierając się znaków chrześcijańskich, pośrednio wyprą się oni Boga. W ten sposób osiąga swój cel: prowadzi do odrzucenia tego, co Boże. My zaś nie możemy być jak chorągiewka na wietrze, miotani przez nieuzasadnione obawy czy lęki, ponieważ wtedy będziemy sterowani przez szatana. My mamy mocno trzymać się Chrystusa i tak samo świadomie i mężnie stać przy symbolach chrześcijańskich. Kto bowiem trwa mocno w Bogu, nie lęka się Złego.

Skoro od początku gwiazdy na Cudownym Medaliku były pięcioramienne i z takimi gwiazdami stał się on narzędziem Bożego działania, należy trzymać się pierwowzoru. Zamiast lękać się gwiazdy pięcioramiennej, należy bardziej zaufać Bogu, który uczynił ją znakiem Chrystusa – Światłości świata.

Dwanaście pięcioramiennych gwiazd znajduje się w godle Unii Europejskiej. Nie jest to przypadek. Jego twórcy przyznali, że inspiracją był dla nich Cudowny Medalik. W godle Unii mamy zatem symbol chrześcijański.

Przesłanie Cudownego Medalika
Przesłanie Medalika rozwija się od awersu do rewersu. Po nawiązaniu na awersie do walki z siłami zła, dzięki udzielonym łaskom, i po zapowiedzi ostatecznego nad nimi zwycięstwa (wąż pod stopami Niepokalanej), na rewersie mamy obraz doskonałej jedności Chrystusa z Kościołem (motyw dwunastu gwiazd). Z owego mistycznego zjednoczenia Chrystusa z Kościołem centralna część rewersu uwypukla dwie prawdy: 1) zjednoczenie Matki z Synem (motyw Serc), z czego wyrasta 2) misja Maryi względem powierzonego Jej opiece ludu Bożego (litera „M” z krzyżem na podstawie).

Na rewersie zostaje przypisana Chrystusowi i Kościołowi centralna pozycja. Cały obraz rewersu i medalika jest wyobrażeniem tajemnicy Kościoła, Mistycznego Ciała Chrystusa: jedność Chrystusa z Kościołem (obraz dwunastu gwiazd), w ramach czego podkreśla się szczególną pozycję i misję Matki Odkupiciela i naszej. W przesłaniu Cudownego Medalika, jak uczyni to ponad 130 lat później Sobór Watykański II, posłannictwo Niepokalanej jest przedstawione w kontekście tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Jaka niezwykła poprawność teologiczna!

Rewers medalika stanowi kulminację całego objawienia w obrazie ostatecznej doskonałości Kościoła. Nienaruszona przez grzech doskonałość Niepokalanej, podkreślona w symbolice bieli (ubrana na biało i stojąca na białej półkuli), stanowi zapowiedź odzyskanej, ostatecznej doskonałości całej reszty odkupionych (symbolika złotego globu nawiązująca do Izajaszowego „przetopieni jak złoto w tyglu”). W tym kontekście wstawiennicza modlitwa Maryi z wizji z globem w dłoniach, przedstawiona symbolicznie na rewersie, jawi się jako prośba o ostateczne wypełnienie się historii zbawienia. O to prosi autor Apokalipsy: „Przyjdź, Panie Jezu” (22,20), o to modlili się pierwsi chrześcijanie: „Niech przeminie ten świat…” (Didache X, 6) i o to modli się stale cały Kościół w pierwszych trzech prośbach „Ojcze nasz”.

Na obu stronach medalika Najświętsza Panna jest przedstawiona jako Matka: w relacji do Syna Bożego i do nas. Maryja jako Matka Kościoła uczestniczy w obecnych zmaganiach odkupionej ludzkości (awers), której jest najznamienitszym przedstawicielem, a mocą wysłużonych przez Chrystusa łask wspomaga ją w drodze do pełnego z Nim zjednoczenia (rewers). Naszym zadaniem jest rozpowszechnianie Cudownego Medalika oraz jego przesłania. A odpowiedzią na przesłanie objawienia powinno być uczczenie Niepokalanej w Jej roli troskliwej Matki oraz włączenie się w Jej wstawienniczą modlitwę za odkupioną przez Jej Syna ludzkość, czyli zabieganie w łączności z Nią o zbawienie dusz. Święta Katarzyna jako wizjonerka objawienia odpowiedziała na wezwanie Maryi przez swe czyny i modlitwę, zwłaszcza różańcową. Kościół docenił jej życie i pracę, ogłaszając ją błogosławioną w 1933, a świętą w 1947 roku.

Wierzymy, że – zgodnie z obietnicą Niepokalanej – nasze włączenie się w Jej modlitwę za światem przyczyni się do duchowego rozwoju i wzrostu Kościoła, a nam wyjedna obfite błogosławieństwo.

ks. prof. Waldemar Rakocy CM

“Maryja jako Matka Kościoła uczestniczy w obecnych zmaganiach odkupionej ludzkości, której jest najznamienitszym przedstawicielem, a mocą wysłużonych przez Chrystusa łask wspomaga ją w drodze do pełnego z Nim zjednoczenia “.

Sympozjum 400-lecia Charyzmatu Wincentyńskiego w Krakowie

W dniu 09.11.2017 r. w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie na Stradomiu odbyło się Sympozjum poświęcone 400-lecia Charyzmatu św. Wincentego a Paulo. Tematem sympozjum było “Przeszłość – Teraźniejszość – Przyszłość”. Sympozjum otwarł ks. Wizytator Kryspin Banko CM a gości i uczestników powitał Rektor Instytutu Teologicznego ks. Paweł Holc CM oraz swoje pozdrowienia przesłał ojciec Generał Tomaž Mavrič CM w formie krótkiego filmu wideo który można zobaczyć tutaj. W sesji pierwszej: Fundament historyczno-teologiczny wincentyńskiego charyzmatu swoje referaty wygłosili: ks. prof. Luigi Mezzadri CMUbi Spiritus ibi caritas. Przesłanie roku 1617 dla naszych czasów. Ks. prof. Waldemar Rakocy CM – Ewangelizacja ubogich według św. Wincentego a Paulo i jej aktualizacja w dzisiejszej Polsce. Ks. bp Paweł Socha CM – Duchowość Wincentyńska. Po pierwszej sesji odbyła się msza św. pod przewodnictwem ks. bp Pawła Sochy CM. W sesji drugiej: Współczesne aktualizacje charyzmatu wincentyńskiego, wszystkie ramy Rodziny Wincentyńskie które są obecne w Polsce przedstawiły krótkie zarysy swojej działalności: Misje ad gentes, Stowarzyszenie Świeckich Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, Wincentyńska Młodzież Maryjna, Młodzież Misjonarska, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo (AIC), Stowarzyszenie Siemacha oraz Fundacja im. Ks. Siemaszki a wszystko zakończyło się koncertem kleryckiego zespołu Lazaryści.

Patron na miesiąc listopad

Sieńko Ludwik CM (1912-1985) misjonarz ludowy, ojciec duchowny w seminarium gorzowskim, charyzmatyczny duszpasterz w Bydgoszczy, wieloletni proboszcz i superior, “sól ziemi i światło prowincji”.

Urodził się 15 I 1912 r. w Więcławicach koło Miechowa w diecezji krakowskiej. Do szkoły podstawowej uczęszczał w miejscowości rodzinnej a od roku 1924 uczył się w Małym Seminarium Księży Misjonarzy w Krakowie. W dniu 28 X 1932 r. został przyjęty do Zgromadzenia w Wilnie, śluby misjonarskie złożył tamże 2 II 1935 r. Filozofię i teologię studiował w Instytucie Teologicznym w Krakowie na Stradomiu (1936-1941). Święcenia kapłańskie przyjął w dniu 1 maja 1941 r. z rąk krakowskiego biskupa pomocniczego Stanisława Rosponda.

Od stycznia 1942 r. do lipca tegoż roku był wikariuszem i katechetą w Jezierzanach w diecezji lwowskiej. Przez następne cztery lata pełnił podobne obowiązki duszpasterskie w Milatynie Nowym koło Lwowa. W maju 1946 r. zamieszkał w domu Księży Misjonarzy w Tarnowie a w listopadzie tegoż roku przeniósł się do Krakowa na Stradom, z nominacja do pracy w nowoutworzonej grupie misyjnej pod kierunkiem ks. Franciszka Matelskiego. Działalność grupy w powojennych warunkach społecznych i duszpasterskich była niezwykle intensywna, obejmowała niemal wszystkie diecezje, odsłoniła równocześnie wiele przymiotów ludzkich i talentów misjonarskich Ludwika Sieńki.

Kiedy w 1952 r. otwarto Wyższe Seminarium Duchowne (Wydział Filozoficzny) dla diecezji Gorzowskiej w Gościkowie-Paradyżu a jego zarząd powierzono Zgromadzeniu, wizytator J. Kryska skierował tam Sieńkę, by podjął misję ojca duchownego. Pełnił ją przez siedem lat w Paradyżu a przez następne dwa lata (1959-1961) w Gorzowie Wielkopolskim (Wydział Teologiczny). Pozostawił wśród wychowanków seminarium wspomnienie wychowawcy – przewodnika kompetentnego, przyjaznego młodym, gorliwego i ofiarnego. Z niektórymi spośród wychowanków utrzymywał kontakty do końca życia, a oni go odwiedzali.

W 1961 r. został skierowany do seminarium diecezjalnego w Gdańsku-Oliwie, z nominacją na wykładowcę teologii duszpasterskiej, homiletyki i etyki społecznej. Jednak w 1962 r. zarząd prowincji poszukiwał duszpasterza i organizatora prac remontowo-budowlanych w parafii św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy. Wyzwanie było ogromne. Wizytator A. Usowicz skierował tam Sieńkę z nominacją na proboszcza 50-tysięcznej parafii oraz superiora domu (17 konfratrów). Pełnił tę funkcję przez osiemnaście lat (do 1980), a przez siedem ostatnich lat (od 1973) był także dziekanem dekanatu Bydgoszcz II. Okres pracy duszpasterskiej w Bydgoszczy ks. L. Sieńki to lata najintensywniejszych prac budowlanych wokół i we wnętrzu bazyliki. Większość z głównych elementów wystroju świątyni pochodzi właśnie z tego okresu. Ksiądz L. Sieńko, wrażliwy na piękno – był z zamiłowania poetą – pisał teksty pieśni, wierszy okolicznościowych, równocześnie tworzył utwory muzyczne własnej kompozycji. Spod jego pióra wyszła m.in. 5-głosowa Msza Święta polska, a także kantaty ku czci św. Wincentego a Paulo. Dom misjonarski był w tym czasie ośrodkiem promieniowania na prezbiterium bydgoskie. W okresie duszpasterzowania Sieńki wstąpiło do Zgromadzenia i pozostało w nim jako misjonarze około trzydziestu jego parafian-ministrantów. Zatrzymywał się tam wówczas w drodze z Warszawy do Gniezna i z powrotem ks. kardynał-prymas Stefan Wyszyński, utrzymując stale przyjazne relacje z Sieńką.

W 1980 r., po osiemnastu latach pracy w Bydgoszczy, z zaawansowaną chorobą krążenia, mając 68 lat życia przeniósł się do Warszawy i podjął pracę jako niestrudzony i poszukiwany spowiednik w kościele św. Krzyża.

Zmarł 25 IX 1985 r. Pogrzebowej mszy św. koncelebrowanej w dniu 27 IX przewodniczył kolega szkolny zmarłego – bp Albin Małysiak CM. Zmarłego przewieziono następnie do Bydgoszczy. W pogrzebie uczestniczyli biskupi: Jan Czerniak i Jan Nowak z Gniezna oraz bp Tadeusz Gocłowski CM z Gdańska, który wygłosił kazanie. Ciało zmarłego złożono w grobowcu Zgromadzenia na cmentarzu parafialnym na Bielawkach.

W dowód uznania za długoletnią pracę Rada Miasta Bydgoszczy, na wniosek parafian i mieszkańców miasta, w dniu 27 IX 1993 r. podjęła uchwałę nadającą imię ks. L. Sieńki ulicy łączącej rondo Ossolińskich z ulicą Ogińskiego. W tym samym roku w nawie bazyliki została wmurowana tablica pamiątkowa poświęcona długoletniemu proboszczowi.

Sympozjum Wincentyńskie w Rzymie 12-15 X 2017 r.

W dniach 12-15 października 2017 r. w Rzymie odbyło się Międzynarodowe Sympozjum Rodziny Wincentyńskiej z okazji 400-lecia Charyzmatu Wincentyńskiego. Z Polski na Sympozjum licznie przybyła Rodzina Wincentyńska z licznych gałęzi: AIC, MISEVI Polska, Dzieci Maryi, Siostry Miłosierdzia, Księża, Bracia i klerycy ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

W czwartek 12 październia w Bazylice św. Jana na Lateranie odbyło się nabożeństwo ku czci Matki Bożej w Cudownym Medaliku którym przewodniczył ks. Carl Pieber CM dyrektor Stowarzyszenia Cudownego Medalika a kazanie wygłosił ks. Joseph V. Agostino CM, Koordynator Biura Rodziny Wincentyńskiej.

W piątek 13 października był dniem na spotkania w grupach językowych. Polska grupa językowa spotkała się w kościele San Gioacchino in Prati, w których konferencje wygłosili: ks. Damian Wyżkiewicz CM – “Duchowość wincentyńska i jej profetyczne wyzwania”, nastepnie p. Olga Figiel z MISEVI Polska – “Formacja i komunikacja wincentyńska w erze informacyjnej” oraz S. Stanisława Jagieła SM – “Dzieła wincentyńskie – stąd dokąd?”. Po konferencji oraz dyskusji uczestnicy uczestniczyli w mszy św. której przewodniczył ks. bp. bp Milana Šašika CM, biskup tytularny Bononi i administrator apostolski ad nutum Sanctae Sedis eparchii mukaczewskiej obrządku bizantyjskiego a homilię wygłosił asystent wizytatora ks. Józef Łucyszyn CM.

W sobotę 14 października było spotkanie uczestników sympozjum z Papieżem Franciszkiem na placu św. Piotra na Watykanie którego przywitał Ojciec Generał Tomaž Mavrič CM. Papież Franciszek przywitał uczestników sympozjum i powiedział “że św. Wincenty jest zawsze z nami obecny sercem, nawet teraz w tym tu relikwiarzu”. Wieczorem odbyło się czuwanie modlitewne w Bazylice św. Pawła za Murami.

W niedzielę 15 października odbyła się uroczysta msza św. na zakończenie Sympozjum w Bazylice św. Pawła za Murami której przewodniczył oraz homilie wygłosił  Ojciec Generał Tomaž Mavrič, CM a w koncelebrze uczestniczyli poprzedni Ojciec Generał ks. Robert P. Maloney CM oraz Ojciec Generał Gregory Gay CM oraz kard. Berhaneyesus Souraphiel CM z Addis Ababa, kard. Franc Rode CM, biskupi i księża ze Zgromadzenia Misji. W homili Ojciec Generał powiedział między innymi: “Charyzmat Wincentyński to sposób życia. Jako sposób życia jest w Kościele drogą do świętości, uświęcenia naszego własnego życia i życia innych. Możemy nazywać Rodzinę Wincentyńską ruchem składającym się z osób należących do określonej gałęzi Rodziny, a także tych, którzy jeszcze nie należą do konkretnej gałęzi, ale są inspirowani drogą św. Wincentego a Paulo i żyją nią w swoim życiu. Jest to ruch zainsirowany “twarzą Jezusa” którą odkrył i za którą poszedł św. Wincenty a Paulo”.

Charyzmat Wincentyński uczczony na Jasnej Górze

Jak co roku przed wspomnieniem św. Wincentego a Paulo na Jasną Górę przybyła Pielgrzymka Rodziny Wincentyńskiej. Modlitewne spotkanie odbyło się w dniach 23-24 września. Do sanktuarium przybyli przedstawiciele z pięciu gałęzi Rodziny Wincentyńskiej: Modlitewne spotkanie rozpoczęło się w kaplicy Cudownego Medalika u Sióstr Miłosierdzia, powitaniem przybyłych pielgrzymów oraz odmówieneim koronki do Bożego Miłosierdzia. Następnie odbył się spektakl słowno-muzyczny w wykonaniu Wincentyńskiej Młodzieży Maryjnej z Nowego Targu pod reżyserskim okiem s. Iwony Krok. Była to forma wywiadu z gościem specjalnym (św. Wincentym a Paulo) oraz przedstawicielami Rodziny Wincentyńskiej z pięciu kontynentów. Po przedstawieniu ks. Jan Dukała CM wygłosił interesującą konferencję: “Chtillon les Dombes 1617 – Mity i fakty.”

Mszy św. odprawionej w Kaplicy Cudownego Obrazu o godz. 18.30 przewodniczył ks. Jerzy Górny CM. Homilię wygłosił ks. Józef Łucyszyn CM. “Dzisiejszy świat, i w większym stopniu Kościół, zawsze będzie potrzebował kogoś, kto będzie pobudzał do kontemplowania Chrystusa w twarzy ubogich i do służenia mu z miłością konkretną i czynną jak św. Wincenty – mówił podczas homilii ks. Józef Łucyszyn – Również do dzisiejszego świata odnoszą się słowa Pana Jezusa: ubogich zawsze mieć będziecie”. O godzinie 21.00 Rodzina Wincentyńska włączyła się w modlitwę apelu jasnogórskiego.

Niedzielę rozpoczęto odprawieniem Drogi krzyżowej z tekstami zaczerpniętymi z Pisma Świętego oraz uzupełnionymi myślami św. Wincentego. O godzinie 11.00, już na zakończenie, została odprawiona msza św. koncelebrowana, której przewodniczył ks. Kazimierz Małżeński CM, a kazanie wygłosił ks. Edward Batko CM. Kaznodzieja przywołując list O. Generała przypomniał o konieczności pozyskiwania nowych członków do RW zarówno duchownych jak i świeckich. Spotkanie u stóp Czarnej Madonny przebiegało 
w niezwykle miłej, rodzinnej i radosnej atmosferze, co podkreślały bardzo licznie przybyłe w tym roku Siostry Miłosierdzia z prowincji krakowskiej 
i warszawskiej. Uczestnicy częstochowskiego modlitwewnego spotkania 
w drodze powrotnej łączyli się duchowo z uroczystościami odbywającymi się w Bydgoszczy.
Ks. Jerzy Górny CM

Korzystając z tej witryny, zgadzasz się zaakceptować naszą Politykę Prywatności i Politykę Cookies